Wiecej o godnosci i skromnosci - Godnosc

Przejdź do treści

Menu główne:

Wiecej o godnosci i skromnosci


Więcej o godności człowieka, skromności w ubiorze, wstydliwości, bezwstydnej modzie, prawdziwej miłości, czystości i pięknie.

Pytania i odpowiedzi (lista jest uzupełniana) przygotował Sławomir Sokołowski.
Są wstępem do poważniejszych rozważań, podjętych w książce Bezwstydna Moda, która zabija młodych i ich marzenia.
Tam można znaleźć rozwinięcie wymienionych zagadnień oraz źródła i literaturę pomocniczą. Z wymienionej książki pochodzą przedstawione tu zdjęcia i rysunki.






Czym jest godność człowieka?
Najłatwiej można to wyjaśnić, zamieniając słowo godność, na zrozumiałe każdemu - WYJĄTKOWOŚĆ!
Godność człowieka, to wyjątkowość człowieka względem innych stworzeń.


Co jest skutkiem tej wyjątkowości?
Właśnie to, że wartość każdego z nas nie zależy od tego
  • co posiada (czy jest bogaty, średnio zamożny czy biedny),
  • jak wygląda (czy jest ładny, przystojny, czy ma atrakcyjne ciało...),
  • na jakim stanowisku pracuje....
Każdy z nas zasługuje na miłość, na szacunek, na równe traktowanie, właśnie z powodu takiej samej godności, której dawcą jest sam Bóg.


Co pomaga ochronić godność człowieka?
Każdy z nas posiada wewnętrzny głos, podpowiadający nam to, co jest dobre, a co jest złe. Ten głos nazywa się - sumieniem.
Narzędziem sumienia jest wstyd czyli pewien "dyskomfort emocjonalny", wskazujący na niedoskonałość naszego postępowania.
Jeżeli coś ukradniemy, kogoś okłamiemy, sprawimy komuś jakąś przykrość i to "się wyda", wówczas jest nam wstyd, że postąpiliśmy wbrew przyjętym zasadom i inni się o tym dowiedzieli. To jest tzw. wstyd moralny.
Innym "rodzajem" wstydu jest wstyd seksualny, a więc związany z naszą nagością, intymnością. Taki wstyd nazywamy wstydliwością.
Wstydliwość chroni każdego z nas przed potraktowaniem w sposób nie godny człowieka, a więc przed sprowadzeniem człowieka do roli atrakcyjnego towaru.
Przez całe tysiąclecia ciało kobiety można było odkrywać tylko w sypialni małżeńskiej, dzięki temu:
  • jej piękno stanowiło dar tylko dla męża (mąż czuł się wyróżniony)
  • a spojrzenie męża, jego podziw było zarezerwowane tylko dla żony (dlatego ona czuła się piękna, wyjątkowa); to spojrzenie, a więc i podziw było szczególne, ponieważ mąż nie widział nagości innych kobiet, był więc pod wielkim wrażeniem piękna własnej żony.
Każda nagość ukazywana poza małżeństwem stanowiła wielkie zagrożenie godności odkrywanej kobiety (widzieli w niej tylko ciało) i patrzących na nią mężczyzn (używali swoje zmysły dla przyjemności).


Dlaczego współczesna moda jest taka groźna?
Ponieważ zachęca dziewczęta i kobiety do publicznego odkrywania swojego ciała, a chłopców i mężczyzn do "podziwiania" nagości obcych dziewcząt i kobiet.
Współczesny świat nie dostrzega różnicy między osobą, a rzeczą; zachęca wszystkie dziewczyny i kobiety, aby wyglądały jak atrakcyjny towar, aby swoją wartość utożsamiały z tym co zewnętrzne.
Współczesny świat zachęca mężczyzn, aby kobietę postrzegali przez jej seksowność, a nie przez jej wyjątkowość wynikającą z godności i z powołania do kobiecości.

To nie - atrakcyjność ciała czy posiadane dobra mogą pomóc nam przeżyć szczęśliwe życie i osiągnąć szczęście wieczne, a tylko Bóg, w którym każdy powinien pokładać nadzieję, jeżeli uważa się za wierzącego czy chociaż rozsądnego.
Pokładanie nadziei w bożkach (moda, uroda, figura, tatuaż, makijaż, "modny" ciuch, kosmetyk czy jakikolwiek przedmiot, przywiązanie do sukcesów, popularnych osób, stanowiska...) jest głupotą i bałwochwalstwem w czystej postaci.



Rysunek z książki: Sławomir Sokołowski, Bezwstydna moda, która zabija młodych i ich marzenia
Ale przecież każdy ma sumienie i wstydliwość!
Nie wystarczy mieć sumienie.
Każdy "narząd - gdy jest nieużywany - zanika", podobnie jest z naszym sumieniem.
Za każdym razem, gdy bagatelizujemy głos sumienia, stajemy się coraz mniej wrażliwi na jego podpowiedzi.
Z czasem przestajemy odczuwać wstyd i postępujemy w sposób niegodny człowieka.
Ta zależność jest właściwa każdemu człowiekowi; nie ma więc znaczenia czy jest człowiekiem religijnym, czy niewierzącym, duchownym czy świeckim, kobietą czy mężczyzną, człowiekiem młodym czy w podeszłym wieku.
Wszyscy podlegamy tym samym prawom, prawom wpisanym w naszą naturę przez samego Boga.
Kiedy dziewczyna, kobieta postępuje bezwstydnie?
Gdy ubiera się w taki sposób, że każdy widzi kształt jej ciała (krótka lub obcisła spódniczka, getry, spodnie, bikini, dekolt). Mówiąc wprost - gdy jej ubranie jest bezwstydne, gdy jest naga.
Tu mówimy o ubraniu, ale oczywiście jest więcej elementów, świadczących o bezwstydzie: język, gesty, sposób poruszania się.
Zdjęcie z książki: Sławomir Sokołowski, Bezwstydna moda, która zabija młodych i ich marzenia
Zdjęcie z książki: Sławomir Sokołowski, Bezwstydna moda, która zabija młodych i ich marzenia

Co to znaczy - być nagim?
Być nagim, to znaczy być nie wystarczająco chronionym przez ubranie. Podobnie jak być głodnym, oznacza być niewystarczająco nakarmionym.

Ubranie każdego z nas pełni podwójną rolę:
  • Powinno chroni przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi (deszcz, wiatr, niska temperatura),
  • ale, co ważniejsze, ubranie powinno chronić godność człowieka, a więc powinno wskazywać na wyjątkowość człowieka wśród stworzeń, powinno "mówić" o każdej osobie, a szczególnie o dziewczynie, kobiecie - jestem królewną, a nie miłym dla oka towarem, atrakcyjnym ciałem.

Jeżeli dziewczyna jest "ubrana" w taki sposób, że widać kształt jej ciała (a dzisiaj ubrania celowo się tak projektuje, aby nagość podkreślać, a nie zakrywać) wówczas jest narażona na poniżenie, na przedmiotowe potraktowanie; oznacza to, że ona jest naga, czyli że potrzebuje odzienia, aby jej godność była chroniona.

Zdjęcia obok przedstawiają współczesną nagość. Niezależnie od tego czy dziewczyny idą do szkoły, kościoła, czy są "na dworze", przebywają w takim "ubraniu", które ukazuje szczegóły ich ciała. Te dziewczyny, kobiety - pilnie potrzebują odzienia, aby ich godność była chroniona, aby czuły się osobami, nie towarami, aby innym było łatwiej dostrzec w nich osobę, a nie tylko atrakcyjne "ciacho".



Rysunek z książki: Sławomir Sokołowski, Bezwstydna moda, która zabija młodych i ich marzenia

Czy jest coś złego w seksownym wyglądzie?
Wyglądać seksownie oznacza wyglądać tak, aby wzbudzać pożądanie seksualne, aby uruchamiać te mechanizmy, które są przewidziane do sypialni małżeńskiej, a których celem jest przecież powołanie nowego życia!
Właśnie dlatego od blisko 100 lat, kobiety uprawiające najstarszy zawód świata, pozbywały się coraz większej części swojego ubrania, aby - poprzez odkryte wdzięki - zachęcać mężczyzn do spędzenia z nimi "czasu".
Dziewczyna czy kobieta, wyglądem przypominająca taką panią, zawsze wywołuje takie same uczucia i reakcje jak kurtyzana stojąca przy drodze czy "pod latarnią".

Dziewczyna i kobieta, która z własnej woli pozbywa się ubrania (getry, obcisłe spodnie, mini, bikini, dekolt), zawsze wywołuje pogardę i pożądanie (oczywiście tylko jej ciała), ale nigdy nie wzbudza szacunku i podziwu!



Rysunek z książki: Sławomir Sokołowski, Bezwstydna moda, która zabija młodych i ich marzenia



Kiedy chłopak, mężczyzna postępuje bezwstydnie?
Gdy przygląda się bezwstydnie ubranej obcej kobiecie, dziewczynie, w celu doświadczenia przyjemności; gdy "podziwia jej piękno". Piękno, do którego on nie ma prawa!







Ale przecież piękno jest do podziwiania, prawda?
To prawda, ale możemy podziwiać tylko to piękno, do którego mamy prawo.
Piękno obcej kobiety jest przeznaczone dla jej ukochanego, nie dla wszystkich, ponieważ to piękno (jak również jej nagość - gdy widać kształt) jest częścią daru, częścią miłości, która ma być budulcem szczęścia przez całe życie ich małżeństwa.
Brak tego wyłącznego daru, a więc gdy kobieta pokazuje wszystkim wszystko (getry, mini, bikini, dekolt, ramiączka) i gdy mężczyźni, chłopcy "podziwiają piękno obcych kobiet, zamiast tylko piękno własnej żony , jest w dużej części przyczyną nietrwałości współczesnych "związków", a szczególnie małżeństw. Jest też główną przyczyną urzeczowiania człowieka, odzierania go z godności.
Kobieta to nie obraz, więc bezkarnie wpatrywać się w nią może tylko mąż.


Kryteria skromnego stroju. Jak powinna wyglądać dziewczyna, kobieta, aby potwierdzała swoją wyjątkowość, aby ukazywała siebie jako osobę, a nie towar?
  • Ubranie kobiety powinno zakrywać kształt ciała, bo nagość to właśnie pokazywanie kształtu. Gdy widać kształt ciała, nie ma większego znaczenia, czy np. nogi są gołe, czy „zakryte” getrami, rajstopami, obcisłymi spodniami, gdyż zawsze będzie widoczny kształt nóg, pupy...
  • Duży dekolt jest zawsze zaprzeczeniem wstydliwości, jest zachętą do kierowania wzroku właśnie w odkryte miejsce, zachętą do myślenia o fizycznej intymności kobiety, a nie o jej kobiecości, wyjątkowości wśród stworzeń.
  • Wszelkie spodnie, a szczególnie obcisłe spodnie, getry, rajstopy, mogą być używane tylko jak bielizna, czyli pod inną częścią odzieży (spódnica, długi płaszcz, długi luźny sweter), tak, aby warunek zakrycia kształtu przynajmniej do kolan (gdy kobieta siedzi, gdy jest pochylona), zawsze był spełniony
  • Spódnica, to jest część odzieży, która w dolnej części zakrywa przynajmniej kolana, gdy kobieta siedzi. Spódnica, która odkrywa nogi od kolan w górę, jest atrybutem prostytutek, ma pobudzić „zmysły”. Żadna powszechność nie jest tu usprawiedliwieniem i nie zmieni zdecydowanie negatywnej oceny moralnej takiego „stroju”.
  • Wszelkie rozcięcia, rozjaśnienia, celowe wręcz roztargania są niedopuszczalne. Wykonano je, aby odwrócić uwagę od kobiety, jako osoby, a skierować uwagę na jej ciało i pobudzić wyobraźnię mężczyzny (głównie), sprowadzając kobietę do roli przedmiotu (coraz częściej i mężczyznę).
(Fragment z książki: Sławomir Sokołowski, Bezwstydna moda, która zabija młodych i ich marzenia).

Poniżej możesz zobaczyć zdjęcia skromnie i pięknie ubranych młodych kobiet.
Zdjęcia pochodzą ze strony: www.dladam.net

Zdjęcia z książki: Sławomir Sokołowski, Bezwstydna moda, która zabija młodych i ich marzenia
Zdjęcia z książki: Sławomir Sokołowski, Bezwstydna moda, która zabija młodych i ich marzenia
Zdjęcia z książki: Sławomir Sokołowski, Bezwstydna moda, która zabija młodych i ich marzenia
Dlaczego współczesna moda i bezwstyd całkowicie zabija miłość?
Prawdziwa miłość (ale nie ta - która jest związana ze zmiennymi uczuciami) jest postawą człowieka, jest darem siebie dla drugiego.

Pan Jezus wyraźnie wskazuje, że:
Nikt nie ma większej miłości od tej,
gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich (J 15.12).

A więć: im większy dar, tym większa miłość!
Prawdziwie kochający (miłujący), robi wszystko, aby drugiego prawdziwie wzbogacić, aby drugi był lepszym człowiekiem, aby mu było łatwiej, aby był "bardziej" człowiekiem, aby był szczęśliwszy.

Współczesna moda zachęca do czegoś odwrotnego:
używaj drugiego dla własnej przyjemności, zamiast mu służyć,
używaj siebie dla przyjemności, zamiast - wzbogacaj siebie.

Współczesna moda uczy też, że najważniejsze jest to, aby sprawiać i odczuwać przyjemność, aby inni nas chwalili za atrybuty zewnętrzne, za stan posiadania.

Pan Jezus uczył natomiast, że
Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich! (Mk 9,35).

To dlatego współczesna dziewczyna i kobieta robi wszystko, aby na nią patrzono, aby ją podziwiano i jej oddawano część.
Zwiedziona kłamstwem świata, dla spojrzeń "podziwiających", zazdroszczących, pożądających - odda dosłownie wszystko, zaprzepaści swoją godność, a więc i szczęście doczesne i wieczne.

Podobnie współczesny chłopak, mężczyna, również oszukany przez świat, dawno zapomniał czym jest wstydliwość, dlatego obce jest mu umiarkowanie w patrzeniu. Codziennie, z upodobaniem pożera wzrokiem wszystkie dziewczyny i nie ucieka przed przyjemnością, do której przecież nie ma prawa.

Postawa brania - używania, zamiast postawy daru - wzbogacania tym, co jest najważniejsze, jest aktem nienawiści względem Boga, siebie i drugiego człowieka.

Jedynym "usprawiedliwieniem" tak wielkiej nienawiści współczesnego świata, przejawiającym się w postawie używania siebie i drugiego poprzez powszechny bezwstyd, jest prawie całkowite milczenie tych, którzy o zagrożeniach będących skutkiem zabicia wstydu powinni mówić, czyli: duchowni (w największym stoponiu), katecheci, wychowawcy, rodzice, politycy, prawnicy.

Człowiek przyzwyczajony do brania, nie będzie zbytnio poświęcał się w małżeństwie, zawsze będzie podchodził do życia roszczeniowo, widząc własną przyjemność jako najważniejsze jego prawo.

Człowiek miłujący, będzie zawsze starał się wybierać to, co wzbogaca o najwyższe wartości, co prowadzi do prawdziwego szczęścia doczesnego i wiecznego.

Dlatego bezwstyd niszczy prawdziwą miłość i nie daje najmniejszej szansy na szczęscie.

Czy na plaży również obowiązuje skromny strój? Czy jest coś złego w bikini?
Strój godny człowieka obowiązuje wszędzie, gdzie jest człowiek. Jeżeli na plaży przebywają ludzie, to i tam zasady przyzwoitego stroju należy zachowywać.
Domyślam się, że wielu z Was zaczyna się mocno denerwować, czytając takie słowa, skoro nawet specjaliści, również profesorowie teologii moralnej są zadziwieni taką stanowczością.
Jednak człowiek to istota rozumna, więc zawsze powinien wybierać to, co jest właściwe, co ukazuje jego wyjątkowość, co prowadzi do szczęścia, co jest zgodne z jego powołaniem, ostatecznie powinien wybierać to, co jest zgodne z wolą jego Stwórcy.
Nic dobrego nie wynika z publicznego odkrywania ciała. Ciało nie jest do pokazywania każdemu, ani do podziwiania przez wszystkich.
Dziewczyna w bikini jest całkowicie naga (taki był cel tego wdzianka), jej ciało przestaje być tajemnicą, darem dla ukochanego; jest tylko bardziej lub mniej przyjemną atrakcją dla wszystkich.
Ciało wystawione na publiczny "podziw", zatraca wymiar oblubieńczy, a więc przeznaczony tylko dla tego jedynego, dla tej jedynej. Podobnie spojrzenie chłopaka, gdy będzie nim "obdarowywał" wszystkie napotkane dziewczyny, kobiety, swoje wnętrze wręcz zaśmieci widokiem "piękna" do którego nie ma prawa, a przez to nie dostrzeże piękna własnej ukochanej, nie będzie w stanie jej podziwiać, ponieważ tak bardzo będzie przesycony obcą nagością.

Żaden chłopak czy mężczyzna, stymulowany seksualnie, nie będzie w stanie doświadczyć kobiecości.
Jego umysł będzie zajęty przetwarzaniem napotykanych "obrazów". W takich warunkach nie ma miejsca na szacunek, podziw, na refleksję. Bodźce seksualne zawsze wywołują myśli, skojarzenia, marzenia i reakcje seksualne.

Żadna kobieta, dziewczyna, będąc w bikini czy w innym "odzieniu", którego celem jest odkrywać czy ukazywać to, co powinno być zakryte, nie będzie się czuła kimś wyjątkowym. Jej cała uwaga będzie skoncentrowana na zrobieniu "dobrego" wrażenia, na pragnieniu "podziwu", pragnieniu komplementu.
Dziewczyna odkrywająca ciało, będzie się upewniać, że nie jest kimś wyjątkowym, niezależnie od wyglądu, ale że jej wartość zawsze zależy od wzbudzonego podziwu, od ilości spojrzeń skierowanych w jej stronę.

To jest od tysięcy lat oczywiste każdemu myślącemu człowiekowi.
Właśnie dlatego w XX i XXI wieku bombarduje się nas nagością, która jest najskuteczniejszą zniewalającą pokusą, aby zabić w każdym z nas poczucie godności, aby zniszczyć prawdziwie ludzkie relacje, aby zaprzepaścić szanse na prawdziwą miłość, prawdziwe szczęście doczesne i wieczne.



Rysunek z książki: Sławomir Sokołowski, Bezwstydna moda, która zabija młodych i ich marzenia



Kiedy można odkrywać swoje ciało?

Nagość kobiecego ciała może być odkrywana tylko w trzech sytuacjach:
 
  • w łazience, toalecie, w celach higienicznych i to bez niepotrzebnego przedłużania czasu pozostawania bez odzieży,
  • u lekarza, w szpitalu, gdy zdjęcie odzieży jest niezbędne do wykonania badań, operacji,
  • i w sypialni, gdy małżonkowie mogą się całkowicie sobą obdarowywać, również nagim ciałem.
 
 

Czy w tańcu również obowiązuje skromny strój?
Oczywiście! Z zasad przyzwoitości tancerze nie mogą czuć się zwolnieni.
Nie tylko obowiązuje skromny strój, ale należy unikać zbytniej bliskości, dotyku, szeptania. To są gesty zarezerwowane dla ukochanego, po ślubie.
Łamanie tych zasad powoduje sprowadzanie siebie i drugiego do roli przyjemnego towaru, z którym jest miło spędzić czas.
A skoro intymność jest zastrzeżona dla małżonków, to chyba jest oczywiste, że mąż i żona, gdy tańczą bez świadków, wówczas ich zasady skromnego stroju nie obowiązują.


Rysunek z książki: Sławomir Sokołowski, Bezwstydna moda, która zabija młodych i ich marzenia



Czy uprawiając sport również należy przyzwoicie wyglądać?
Sport ma się przyczyniać do usprawniania ciała.
Nie można jednak doskonalić ciało, degradując duszę, życie duchowe.
Sport nigdy nie może być pretekstem do ekshibicjonizmu!
Obecnie popularne getry czy inne, będące "normą" obcisłe ubranie, nie tylko nie chroni ciała, ale jeszcze je "upiększa" czyniąc kobietę bardziej atrakcyjną, niż byłaby zupełnie ubrania pozbawiona. Już nikt nie oburza się na reklamy typu "getry uwodzicielskie", "bądź seksowna podczas joggingu".
Człowiek ma prawo wyglądać seksownie (czyli zachęcając do pożądania seksualnego) tylko w sypialni małżeńskiej, nigdzie indziej.
Zachowujmy się jak ludzie - istoty myślące, a nie jak pieski na ulicy.

Chłopak niech założy luźny dres. Dziewczyna, jeżeli nie może być w spódnicy, niech założy coś zbliżonego do niej.
Zobacz rysunek obok. W takim stroju można wyko­nywać naprawdę skompliko­wane i dynamiczne ćwicze­nia, a nawet skutecznie wal­czyć. Nie chciałbym się na­razić komuś tak wyglądają­cemu, i to nawet gdyby nie miał z sobą miecza...

Zupełnie inaczej wygląda dziewczyna ukazana na drugim zdjęciu. Jak zdecydowana większość dziewcząt i kobiet, i uważa, że "wygoda" jest ważniejsza od przyzwoitości, dlatego założyła to coś, w czym nigdy publicznie nie powinna "występować".
Każdy człowiek patrzący na nią, nie dostrzeże czegoś więcej niż kawałek nagiego ciała. Tak wyglądająca dziewczyna, kobieta, wysyła jedynie sygnały erotyczne.


Przecież jeżeli komuś przeszkadza seksowny wygląd, to nie musi patrzeć, prawda?
Przede wszystkim, to szanująca się dziewczyna, kobieta, w publicznym miejscu zawsze powinna zachowywać się i wyglądać przyzwoicie. "Niekompletna kreacja" w miejscu publicznym, zawsze oznacza brak szacunku do siebie i do drugiego człowieka.
Po drugie, nagość kobieca jest molestowaniem mężczyzn.
Pewnie żadna dziewczyna, kobieta nie była by zadowolona, gdyby każdy napotkany mężczyzna, pozwalał sobie na dotykanie dziewczyny, kobiety w miejscach, które ona eksponuje. Uznała by to za naruszenie jej nietykalności lub nawet za próbę gwałtu, i z pewnością podjęła by odpowiednie kroki, aby sprawcę ukarać, a przynajmniej aby w przyszłości to się nie powtórzyło.

Co jednak ma zrobić chłopak, mężczyzna, na którego bodźce wzrokowe działają tak, jak na kobietę działa dotyk czy głos?
Wymaganie, aby chłopak nie patrzył, jeżeli mu "nagość przeszkadza", jest tak samo realne (gdy obecnie nagość jest wszędzie), jak mówienie, aby nie oddychał.
Naturalnie uwarunkowane różnice w reagowaniu mężczyzn i kobiet (szczegółowo opisane w literaturze) mają ogromne znacznie w prawidłowym rozwoju każdego człowieka.
Igranie z własną seksualnością, używanie jej dla zabawy, dla przyjemności, zawsze kończy się dramatem, najpierw osobistym, a ostatecznie upadkiem całej cywilizacji, co było oczywiste już w starożytności. (Seneka: Kiedy mężczyźni nie wierzą w bogów, a kobiety noszą przezroczyste szaty, to jest początek końca).
Podobnie, jak chronimy społeczeństwo przed alkoholizmem, narkomanią, pornografią, należy chronić przed powszechną nagością, która niszczy wszystkich, a najbardziej kobiety tak się ubierające.





Rusnek z książki: Sławomir Sokołowski, Bezwstydna moda, która zabija młodych i ich marzenia
Czy to prawda, że dla czystych wszystko jest czyste?
Wielu uważa, że właśnie takie słowa wypowiedział Pan Jezus.
Każdy, kto bliżej zapozna się z tekstem Ewangelii według św. Marka (7,14-23), z pewnością dostrzeże, że Pan Jezus nic takiego nie miał na myśli.
On wyraźnie odróżnił pokarm, który wchodzi do ust, a który ostatecznie nie ma żadnego wpływu na prawość postępowania (bo - jak czytamy -  wchodzi do żołądka i na zewnątrz się wydala), od tego, co wychodzi z serca. A żeby wyszło z serca, to najpierw musimy to zaprosić, np. przez zmysły. To czyni nas nieczystymi.
Gdyby dla czystych wszystko było czyste, a więc gdyby gorszyć mieli się tylko brudni, to Pan Jezus nie wziąłby bicz, i nie wyganiał przekupniów ze Świątyni Jerozolimskiej i nie krzyczał, że Dom Boży to nie jaskinią zbójców, ale zachwycał by się zaradnością bankierów, straganiarzy, pochwalał by ich postępowania i uznawał ich za czystych.
Nie uczyłby też, że biada tym, przez których przychodzą zgorszenia.
 
Spójrz na rysunek obok: jeżeli dla czystych wszy­stko jest czyste, to chyba nie ma znaczenia, której wody się napijesz? Nie wiem jak Ty, ale ja wy­bieram szklaneczkę po pra­wej stronie... Nie nazywajmy szamba pe­r­fumerią.
(Fragment z książki: Sławomir Sokołowski, Bezwstydna moda, która zabija młodych i ich marzenia).


Nic, co ludzkie nie jest mi obce...
I słusznie: to, co ludzkie, ma być bliskie każdemu, a to, co zwierzęce, co nie godne człowieka, ma być przez człowieka odrzucone, ma budzić niesmak, odrazę.
Ludzkie jest tylko to, co jest rozumne (bo człowiek to przecież istota rozumna).
Pogardzanie zaś godnością własną czy innego człowieka, poprzez oddzielanie wartości jego ciała od przeznaczenia ciała i całego człowieka, czy poprzez uzależnianie wartości swojej lub drugiego od czynników zewnętrznych - nigdy nie jest ludzkie.
Odkrywanie własnego ciała przed każdym, aby wzbudzić w obcych przyjemność, aby w taki sposób na siebie zwracać uwagę; czy "podziwianie" nagości innych kobiet - nie jest rozumne, jest gorzej niż zwierzęce, ponieważ jest formą prymitywnego hedonizmu, dlatego przyzwoitemu człowiekowi powinno być obce.


Rysunek z książki: Sławomir Sokołowski, Bezwstydna moda, która zabija młodych i ich marzenia
Co można pokazywać, a co należy zakrywać?
Czym bardziej dziewczyna jest zakryta, tym bardziej fascynuje, tym większy szacunek wzbudza.
Odkryta nagość czy skupiający uwagę, przesadny makijaż, zawsze sprowadza relację do poziomu towaru, utrudnia patrzenie osobowe.
Nie pytaj się więc ile możesz pokazać (będąc dziewczyną) czy na co możesz patrzeć, raczej zastanów się co zrobić, aby sobą wskazywać na Stwórcę, któremu należy się chwała, Któremu wszystko zawdzięczamy i którego Mieszkaniem przecież jesteśmy.
Zastanów się co zrobić, aby drugi, po spotkaniu z Tobą, odszedł bardziej szczęśliwy, bardziej wyciszony, aby ze spotkania z Tobą wypłynęło tylko dobro.
Którą część siebie chronisz, tą częścią udowadniasz, że kochasz Boga, siebie i bliźniego.



















Przecież nie należy oceniać ludzi po wyglądzie, prawda?
Oczywiście, że wygląd to nie wszystko, ale tak jesteśmy skonstruowani, że często swoim zachowaniem oraz ubraniem wyrażamy siebie, mówimy sobie samym oraz innym: za kogo siebie uważamy, jaki mamy stosunek do innych, co mają o nas myśleć, czego od nas oczekiwać, jak nas traktować. Przez wygląd przekazujemy wszystkim na nas patrzącym komplet informacji na nasz temat.
Czyż nie dlatego przeglądamy czasopisma poświęcone modzie i staramy się uwzględniać ich uwagi (niewolniczo wykonywać polecenia), aby patrzący na nas myśleli tak, jak my oczekujemy? Aby uważali nas za lepszych niż jesteśmy?
Czyż my, oceniając innych, zupełnie jesteśmy obojętni na to, co widzimy?
Warto więc być świadomym znaczenia również własnego przekazu.










Czy noszenie spodni przez dziewczyny (kobiety) to coś złego?


Człowiek, jako istota rozumna, powinien nie tylko unikać zła, ale wybierać to, co jest dobre.
Należałoby więc zapytać, co jest dobrego w noszeniu spodni przez kobiety?

Blisko 100 lat temu zaczęto zachęcać panie do naśladowania mężczyzn w ubiorze.
Celem tej zachęty nie było podkreślenie kobiecości każdej z Pań, co chyba jest oczywiste.
Ukrytym celem było właśnie pozbawianie kobiecości, bo nigdy dziewczyna w spodniach nie będzie wyglądać jak kobieta. Nigdy nie zachwyci chłopaka kobiecością, nie wzruszy, nie skłoni do refleksji; najwyżej ukaże więcej ciała, podnieci.
Nigdy sama dziewczyna, kobieta, będąc w spodniach, nie poczuje się kobietą; to jest niemożliwe!
Kobieta w spodniach zawsze wygląda brzydko. Zdradza wszelkie niedoskonałości figury, chodu, gracji.
Kobieta w spodniach zawsze przekazuje to, co ma zewnętrznego, jej ciało, a nie to kim jest - Królewną wśród stworzeń!

Co więcej - zachęcanie do spodni, rozpoczęte wiek temu, miało też inny cel - stopniowe rozbieranie kobiety.
Obecnie już prawie nie spotyka się kobiet w spódnicy. Prawie wszystkie dziewczyny i panie, chodzą w getrach lub w bardzo obcisłych spodniach, tym samym pokazując każdemu to, co powinno być zakryte.
Tym samym, przedstawiają się jako towar, bardziej czy mniej atrakcyjny.
Każdy mężczyzna jest wyczulony na nagość kobiecą. Jego wzrok jest wyostrzony na wdzięki kobiece, podobnie jak węch psa, na zapach mięsa.
Nieuprawnioną nagość, a więc stymulację seksualną, podświadomie odbiera jako molestowanie, atak na siebie, dlatego w tak "ubranej" kobiecie mężczyzna nie ma szans na dostrzeżenie czegoś więce, na zadumę, na pochylenie głowy.  

Mężczyzna nigdy nie uszanuje kobiety, która sama siebie nie szanuje.
Mężczyzna nigdy nie "pochyli się" przed babochłopem, w "najlepszym razie" spojrzy pożądliwie.

"Kobiece" spodnie w dużej części odpowiadają za deformacje ciała kobiety, anomalie fizjologiczne, hormonalne, a nawet genetyczne, co ma wpływ na jej samopoczucie, zdrowie, płodność.

Kobieta w spodniach, poprzez upodabnianie do mężczyzny, zupełnie nieświadomie, ale realnie i skutecznie przyczynia się do rozwoju homoseksualizmu i genderyzmu, o czym nigdzie się nie wspomina.

Spójrz na zdjęcia obok i spróbuj odgadnąć kto na nich występuje. Zastanów się, jaki element pomaga Ci odróżnić mężczyznę od kobiety i ile czasu Ci to zajmie.
Tylko na jednym zdjęciu nie występuje mężczyzna. Czy potrafisz je wskazać?
Pomieszanie płci, będące celowym działaniem ukrytych "przyjaciół", poprzez zachęcanie kobiet do spodni,
to wielki dramat ludzkości, mający nieobliczalne konsekwencje już teraz i dramatyczne dla przyszłych pokoleń.






Czy sądzić o potarganych spodniach?
Kobieta w spodniach, to zawsze karykatura kobiecości, a wręcz jej zaprzeczenie.
Tym bardziej, jeszcze większą pogardą kobiecości i człowieczeństwa jest zakładanie potarganego ubrania w sytuacji, gdy osobę stać na ubranie nie mające tych wątpliwych ozdobników.
Zawsze zniszczone ubranie kojarzy się ze śmietnikiem, dlatego nikt nie darzy szacunkiem osoby, która celowo tak się poniża.

Potargane ubranie ma na celu jeszcze bardziej upodlić człowieka, a wszelkie roztargania, przebarwienia (piaskowanie) są tak "komponowane", aby maksymalnie skoncentrować wzrok na nogach, pupie, kroczu.
Nigdy takie obrazy nie napawają refleksją, podziwem, ale zawsze wzbudzają najwyżej pożądliwość.
A - jak już wiemy - pożądliwość obcej kobiety czy mężczyzny, nigdy nie idzie w parze z szacunkiem.


cdn.




Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego